11.10.2017 ZDJĘCIE DO KALENDARZA!!!

Informujemy wszystkich zawodników LISWARTY KRZEPICE, że przed spotkaniem z LISWARTĄ Popów będzie sesja zdjęciowa do kalendarza na rok 2018!

Prosimy o wstawienie się wszystkich zawodników, tych gotowych do gry, jaki i kontuzjowanych na zbiórkę przed meczem!!! 

11.10.2017 LISWARTY wystąp! Przed nami derby!!!

Zbliża się IX seria spotkań, a w niej spotkają się LISWARTY z Krzepic i Popowa.

W ostatniej kolejce spadkowicze odnieśli zwycięstwa, dlatego ten mecz zapowiada się interesująco, a patrząc dodatkowo na historię pojedynków obu drużyn można być pewnym, że spotkanie będzie zacięte do ostatniej minuty, a emocji nie zabraknie.

LISWARTA Popów aktualnie zajmuje ósmą pozycję z dorobkiem 11 punktów. Na swoim koncie odnotowując trzy zwycięstwa, tyle samo porażek i dwa remisy. Nic nie stoi na przeszkodzie, żeby popowianie zbliżyli się do czołówki, gdyż różnice punktowe nie są duże, a do rozegrania jeszcze wiele spotkań.

Krzepiczanie są jak do tej pory niepokonani na własnym terenie i będą chcieli podtrzymać serię zwycięstw u siebie w obecnym sezonie. Po raz kolejny nie wiadomo w jakim zestawieniu kadrowym wybiegnie na boisko LISWARTA, ale oby jedenastka desygnowana do gry stanęła na wysokości zadania i udowodniła, że szczególnie przed własną publicznością prezentuje wyrównany, wysoki poziom!

Początek spotkania w Krzepicach 14.10.2017 o godzinie 15:00! Serdecznie zapraszamy!!!

10.10.2017 Długo wyczekiwane wyjazdowe zwycięstwo!

W ostatniej kolejce częstochowskiej A klasy Liswarta Krzepice udała się na spotkanie z Maratonem do Waleńczowa. Już przed pierwszym gwizdkiem sędziego trener Szczęsny miał twardy orzech do zgryzienia, gdyż w piątek boisko przed zakończeniem treningu opuścił Grzegorz Noga, a jego uraz okazał się na tyle poważny, że jeden z czołowych zawodników krzepiczan nie mógł pomóc drużynie w zmaganiach z beniaminkiem. Zabrakło również z powodów osobistych Jakuba Mikołajczyka, który do tej pory wszystkie spotkania rozpoczynał od pierwszej minuty i na swoim koncie zapisał już kilka asyst. Miłosz Szczepański, narzeka na bóle mięśniowe i także nie był w pełni sił. „Strat” w ludziach jest oczywiście więcej i aktualnie kadra krzepiczan jest mocno ograniczona.

Liswarta choć była zdecydowanym faworytem spotkania nie mogła pochwalić się w ostatnim czasie korzystnymi wynikami na boiskach rywala, dlatego obaw w szeregach gości nie brakowało.

Od pierwszego gwizdka to LISWARTA była stroną dominującą. Kontrolowała spotkanie, ale nie miała łatwości w tworzeniu sytuacji. Wreszcie po akcji prawą stroną i dośrodkowaniu w pole karne Mateusza Mońki błąd bramkarz i defensywy miejscowych wykorzystał Mateusz Spaczyński, który strzałem z około 8 metra otworzył wynik spotkania.

Mimo kilku okazji LISWARTA nie podwyższyła prowadzenia do przerwy, a gospodarze nie odgrażali się na tyle, aby zagrozić bramce Wojciecha Pietrzaka.

Po wznowieniu gry gospodarze odważniej ruszyli do przodu, wyżej zaatakowali przyjezdnych i stworzyli jedną dogodną okazję, kiedy to były zawodnik LISWARTA Mateusz Sośniak próbował w sytuacji sam na sam pokonać golkipera gości, ale Wojtek wyczuł jego intencje i wynik się nie zmienił.

Po tym zagrożeniu LISWARTA się przebudziła i chwilę później po akcji i strzale z okolicy pola karnego Jakuba Krakowiaka piłkę po odbiciu przez bramkarza do bramki skierował najlepszy strzelec LISWARTY w obecnych rozgrywkach Rafał Kasprzak.

Po chwili na tablicy było już 3:0, a swoim trafieniem mógł się pochwalić Kacper Nagłowski, który wykorzystał podanie aktywnego w tej części spotkania Jakuba Krakowiaka.

LISWARTA mogła podwyższyć wynik spotkania, ale to niespodziewanie gospodarze zdobyli gola. Po dośrodkowaniu w pole karne z prawej strony jeden z zawodników MARATONA precyzyjnym strzałem głową nie dał szans na skuteczną interwencję ostatniej instancji przyjezdnych tym samym zdobywając, jak się okazało honorowego gola.

W dalszej części gry w głównej roli wystąpił Kacper Nagłowski, który najpierw wykorzystał „jedenastkę” podyktowaną za faul na Mateuszu Mońce, a następnie ustalił wynik po indywidualnej akcji, kiedy to przebiegł z piłką blisko pół boiska, wykorzystał sytuację sam na sam, to była tak „truskawka” na torcie . Trener Szczęsny w ostatnich minutach spotkania postanowił zmienić bohatera Liswarty, a temu tłumy kibiców zgotowały owację na stojąco, do której dołączyli się nawet miejscowi!!! Po meczu Kacper zgodnie ze zwyczajem mógł zabrać piłkę za ustrzelonego hat tricka, ale jak sam przyznał w wywiadzie przed kamerami nie zrobił tego choć powodów swojej niezrozumiałej decyzji postanowił nie komentować!!!

LISWARTA wreszcie odniosła zwycięstwo na terenie rywala. Pewne zwycięstwo jednak było bardziej obowiązkiem niż wielkim wydarzeniem, chociaż trzeba przyznać, że MARATON do straty drugiego gola prezentował się bardzo przyzwoicie, ale drużyna z Waleńczowa musi poczekać na pierwsze punkty w A klasie przynajmniej do następnej kolejki.  

MARATON Waleńczów 1:5 LISWARTA Krzepice

Skład LISWARTY

Wojciech Pietrzak – Paweł Buła, Łukasz Kajkowski, Łukasz Kilan, Karol Hernacki – Jakub Krakowiak, Kacper Nagłowski (Miłosz Szczepański), Mateusz Spaczyński, Mateusz Mońka – Tobiasz Kierat (Maciej Pilśniak), Rafał Kasprzak

Trener: Stanisław Szczęsny

Kierownik drużyny: Paweł Majchrzak

 

5.10.2017 Przełamać złą passę!

W najbliższym spotkaniu w grupie I częstochowskiej A klasy LISARTA Krzepice uda do Waleńczowa na spotkanie z MARATONEM. LISWARCIE nie pozostaje nic innego niż zainkasowanie kompletu punktów, ale nie liczmy na to, że miejscowi oddają je bez walki…

MAATON jest beniaminkiem w obecnych rozgrywkach i aktualnie nie dopisał do swojego konta żadnego punktu. Na drużynie nie ciąży żadna presja więc szczególnie na swoim terenie może grać bez kompleksów. Obie ekipy spotkały się już w tym sezonie, w ramach rozgrywek o Puchar Polski, a górą z tej potyczki wyszła LISWARTA, dlatego gospodarze będą podwójnie zmotywowani, aby zrewanżować się przyjezdnym.

LISWARTA po fatalnych wynikach w ostatnim czasie na terenie rywali musi wręcz w najbliższej kolejce zgarnąć pełną pulę. Jest zdecydowanym faworytem i wszystkie karty atutowe ma po swojej stronie, dlatego wydaje się, że środkiem do osiągnięcia celu będzie odpowiednia motywacja, determinacja i pełne zaangażowanie przez całe spotkanie. Krzepiczanie w roli faworyta nie czują się najkorzystniej o czym kilkukrotnie się już przekonaliśmy, ale mamy nadzieję, że jeżeli nie zabraknie wcześniej wymienionych wartości to i wynik końcowy powinien być zadowalający.

W piłce jednak różne rzeczy miały już miejsc i nie dopisujmy punktów przed spotkaniem, a miejmy nadzieję, że będzie do tego okazja po ostatnim gwizdku sędziego!

Początek spotkania w Waleńczowie przewidziany jest w sobotę 7.10.2017 na godzinę 16:00!

4.10.2017 Kolejna wyjazdowa porażka.

Po zaciętym spotkaniu spadkowiczów w Miedźnie LISWARTA Krzepice musiała uznać wyższość rywala i poniosła trzecią z rzędu porażkę na obcym terenie…

Tak pierwszą jak i drugą połowę krzepiczanie przegrali po 1:0. Gospodarze wykazali się dużym zaangażowaniem, a przede wszystkim wykorzystali nadarzające się okazję pod bramką Wojciecha Pietrzaka.

LISWARTA szczególnie po przerwie miała dobry okres gry, kiedy zdominowała rywala, jednak jej trudy ostatecznie spełzły na niczym do czego znacznie przyczynił się arbiter spotkania, kiedy to dopatrzył się spalonego przy golu Mateusza Mońki, który skierował piłkę do bramki po dalekim wrzucie w pole karne… z autu!!! Sytuacja ta była o tyle dziwna, że w pierwszej chwili sędzia główny wskazał na rzut pośredni, następnie ocenił, że bramka padła według reguł gry, po czym po konsultacji z asystentem odgwizdał pozycję spaloną… Widać rozjemcy mogą wszystko!

Niestety przykre jest to, że LISWARTA kolejny raz nie potrafi sobie poradzić na boisku rywala przez co oddala się od miejsca na podium. Samymi meczami na własnym terenie krzepiczanie nie będą w stanie utrzymać się w czołówce stawki, a miejsce w środkowej części tabeli jest mało satysfakcjonujące…

Gratulację dla gospodarzy, którzy po falstarcie zaczęli seryjnie punktować i przesuwają się w górę tabeli. 

27.08.2017 Spotkanie spadkowiczów…

Kolejna seria spotkań w częstochowskiej klasie A zbliża się nieubłaganie. Tym razem LISWARTA Krzepice uda się do Miedźna na spotkanie z… GROMEM!

Początek rozgrywek nie był udany dla drużyny z Miedźna, ale im rozgrywki nabierają coraz większego tempa GROM prezentuje się coraz korzystniej.

Do tej pory drużyna z Miedźna zgromadziła na swoim koncie 6 punktów, ale wszystkie w ostatnich trzech kolejkach zwyciężając u siebie z LIBIDZĄ, a w ostatniej kolejce pokonał na wyjeździe MAWARTON Waleńczów.

Na pewno ambicją spadkowicza nie jest walka o byt w A klasie, a cele przed sezonem były zdecydowanie wyższe, dlatego w każdym kolejnym spotkaniu drużyna z Miedźna zrobi wszystko, aby powiększyć swój dorobek punktowy.

Krzepiczanie po wysokim zwycięstwie u siebie wybierają się na mecz z kolejnym GROMEM. Nie należy się jednak spodziewać łatwej przeprawy w Miedźnie. Obie drużyny miały okazje spotkać się ze sobą w „okręgówce” i choć częściej to LISWATRA w tych spotkaniach była górą były to mecze, w których zwyciężała drużyna bardzie zdeterminowana i nieustępliwa w swoich poczynaniach.

Liczymy na to, że krzepiczanie powiększą korzystny bilans z meczów w Miedźnie i dopiszą kolejne cenne oczka do ligowej tabeli. 

Początek spotkania zaplanowany jest na godzinę 16:00!!!