18.10.2017 Krzepicka LISWARTA górą!!!

Solidnie na własnym terenie zaprezentowała się krzepicka LISWARTA, która w ostatniej kolejce poskromiła imienniczkę z Popowa.

Od pierwszych minut spotkanie było żywe i zacięte. O dziwo to goście dłużej utrzymywali się przy piłce, ale to miejscowi byli bardziej konkretni w swoich poczynaniach.

Już w pierwszym kwadransie bardzo dobre okazję mieli Jakub Mikołajczyk i Grzegorz Noga. Kuba niestety przegrał pojedynek sam na sam z bramkarzem, a Grzela zbyt długo zwlekał z oddaniem strzału, kiedy to piłka dotarła do niego 10 metrów od bramki.

Grzesiu był aktywny, miał jeszcze dwie dogodne okazję, ale w pierwszej części spotkania brakowało mu skuteczności.

Goście największe zagrożenie stworzyli po rzucie rożnym, kiedy to po mocnym dośrodkowaniu zakotłowało się w polu karnym miejscowych, którzy jednak wyjaśnili tą sytuację, a w kolejnej sytuacji przyjezdnym zabrakło centymetrów po strzale z dystansu, gdyż piłka zatrzymała się na poprzeczne.

Po przerwie gospodarze szybko wyszli na prowadzenie. Rzut z autu na wysokości pola karnego i dośrodkowanie Mateusza Spaczyńskiego wykorzystał Rafał Kasprzak, który zachował zimną krew w polu karnym i po raz pierwszy tego dnia skierował piłkę do siatki.

Na drugie trafienie nie trzeba było długo czekać, a jego autorem był Kacper Nagłowski, który dopadł do bezpańskiej futbolówki przed polem karnym, wymanewrował dwóch rywali i spokojnym, precyzyjnym, mierzonym strzałem posłał po raz drugi piłkę do siatki.

Chwilę później po rzucie rożnym i zamieszaniu w polu karnym gospodarzy przyjezdni domagali się rzutu karnego za zagranie w piłki ręką. Wszystko działo się jednak w takim gąszczu, że ciężko było dostrzec przewinienie, a poza tym w kilku podobnych sytuacjach w środkowej strefie boiska gwizdek sędziego milczał więc wydaje się, że tym razem arbiter zachował się konsekwentnie.

Z każdą kolejną minutą spotkania gospodarze rozkręcali się coraz bardziej co udokumentowali kolejnymi trafieniami.

Dwa trafienia zaliczył Grzegorz Noga, kiedy to najpierw po dośrodkowaniu za linię obrony dobrze prezentującego się Jakuba Krakowiaka zdobył trzeciego gola, a następnie strzałem z powietrza odebrał chęci do gry przyjezdnym.

Ostatnie słowo należało do Mateusza Mońki, który wykorzystał sytuację jeden na jeden z bramkarzem i ustalił wynik meczu.

Krzepiczanie zachowali swoje miejsce w tabeli i uciekli imiennicze, ale trzeba przyznać, że szczególnie w pierwszej połowie spotkania, drużyna z Popowa zaprezentowała się korzystnie i zapewne będzie ciężkim rywalem dla kolejnych rywali.

LISWARTA Krzepice 5:0 LISWARTA Popów

Skład LISWARTA:

Wojciech Pietrzak- Paweł Buła, Łukasz Kajkowski, Zbigniew Nagłowski (Zbigniew Rudlicki), Karol Hernacki (Krzysztof Korzekwa)- Jakub Krakowiak, Kacper Nagłowski, Mateusz Spaczyński (Miłosz Szczepański), Jakub Mikołajczyk- Grzegorz Noga (Mateusz Mońka), Rafał Kasprzak

Trener: Stanisław Szczęsny

Kierownik drużyny: Paweł Majchrzak

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież