16.06.2017 Bolesna porażka.

Niestety Liswarta Krzepice nie przerwała serii spotkań bez zwycięstwa, mało tego musiała uznać wyższość na własnym boisku przyjezdnych z Kamieńskich Młynów…

Od pierwszej minuty spotkania to goście wykazywali się większą aktywnością, krzepiczanie popełniali niewymuszone błędy i mieli problem z płynnym wyprowadzeniem piłki, choć to właśnie oni stworzyli pierwszą groźną okazję. Lewą stroną boiska do linii końcowej szarżował Grzegorz Noga, wycofał piłkę do wbiegającego Krzysztofa Korzekwy, ale jego strzał w ostatniej chwili zablokowali obrońcy.

Chwilę później goście po rzucie rożnym i strzale głową objęli prowadzenie.

Liswarta chciała odpowiedzieć, ale strzał z rzutu wolnego Mateusza Spaczyńskiego trafił w mur, a Krzysztof Korzekwa po prostopadłym podaniu Grzeli, został powstrzymany przez bramkarza.

Gra w pierwszej części nie kleiła się miejscowym, goście natomiast próbowali szybkimi kontratakami podwyższyć wynik spotkania, jednak obrońcy Liswarty byli na posterunku.

Po zmianie stron Liswarta zaczęła aktywniej. Próbowała zaskoczyć Wartę w różnoraki sposób, to po dośrodkowaniu, to strzałami z dystansu, czy po stałym fragmencie gry Łukasz Kajkowski był blisko doprowadzenia do wyrównania…

Najgroźniejszą sytuację w tej części meczu stworzył Grzegorz Noga, który w swoim stylu minął obrońców i w sytuacji sam na sam trafił tylko w słupek, akcję jeszcze próbował wykończyć Mateusz Spaczyński, jednak przeniósł piłkę ponad poprzeczką.

Goście zagęścili szyki obronne i w kontrataku szukali swoich szans, byli w tym groźni i kilkukrotnie występujący w bramce Karol Hernacki musiał stanąć na wysokości zadania.

Niestety próby Warty przyniosły efekt. Po składnej akcji zawodnik gości w sytuacji sam na sam nie dał szans Karolowi Hernackiemu i podwyższył wynik spotkania.

Trener Szczęsny próbował zmian, desygnując do gry Macieja Pilśniaka, Dominika Wawrzyniaka, Tobiasza Kierata i Tomasza Wojtalę, ale te roszady niestety tylko w połowi przyniosły efekt, gdyż krzepiczanie zdobyli bramkę honorową.

Na strzał zza pola karnego zdecydował się Grzegorz Noga i piłka przy słupku zatrzepotała w siatce.

Przez ostatnie 10 minut gospodarze robili wszystko, co w ich mocy, aby wyrwać choćby punkt, a najbliżej tego był Mateusz Spaczyński, po którego strzale z rzutu wolnego piłka o centymetry minęła bramkę.

Warta zgarnęła bardzo ważne punkty i chyba może czuć się spokojna o ligowy byt, natomiast Liswarcie pozostała już gra o honor w ostatnich dwóch kolejkach i godne pożegnanie się z „okręgówką”.

Kolejny mecz LISWARTA rozegra już jutro tj. 17.06.2017 o godzinie 17:00 na boisku Płomienia Kuźnicy Marianowa.

LISWARTA Krzepice 1:2 WARTA Kamieńskie Młyny

Skład Liswarty:

Karol Hernacki – Paweł Buła, Zbigniew Rudlicki, Łukasz Kajkowski (Dominik Wawrzyniak), Łukasz Kilan – Tomasz Mikołajczyk (Maciej Pilśniak), Kacper Nagłowski, Mateusz Spaczyński, Krzysztof Korzekwa (Tobiasz Kierat) – Mateusz Mońka (Tomasz Wojtal), Grzegorz Noga

W składzie również: Marcin Podgórski, Grzegorz Pietrzak

Trener: Stanisław Szczęsny

Kierownik drużyny: Paweł Majchrzak.