4.11.2017 Niedziela będzie dla nas?!

Tym razem LISWARTA Krzepice swoje spotkanie w XII kolejce rozegra w niedzielę, kiedy to uda się do Aleksandrii na mecz z Alkasem.

Alkas znajduje się drugiej części tabeli, ale na swoim terenie potrafi być groźny. Dotychczas zanotował na swoim boisku dwa zwycięstwa, a trzecie dopisał na terenie rywala. Teraz Alkas w każdej kolejce walczy, aby oddalić się od strefy spadkowej, a że do końca rundy już tylko dwa spotkania zrobi wszystko, aby tak się stało.

LISWARTA po serii zwycięstw zanotowała porażkę z liderem, po wyjeździe do Aleksandrii ma nadzieję, że wróci na dobre tory i ponownie zacznie zwyciężać. Punkty z Alkasem są niezbędne, ponieważ druga w tabeli Oksza Łobodno może oddalić się na bezpieczną dla siebie odległość i szanse na baraże mogą LISWARCIE uciec z pola widzenia…

Początek spotkania w Aleksandrii zaplanowany jest 5.11.2017 na godzinę 11:00!

2.11.2017 Lider za mocny, pierwsza domowa porażka LISWARTY!!!

W ostatniej kolejce częstochowskiej A-klasy, grupy I najciekawiej zapowiadającym się wydarzeniem był przyjazd lidera ZNICZA Kłobuck do Krzepic.

Od pierwszych minut goście próbowali narzucić swój styl gry i szybko otworzyli wynik spotkania. Po niedokładnym wybiciu piłki przed pole karne zawodnik Znicza uderzył bez przyjęcia i choć strzał wydawał się niegroźny futbolówka dobiła się od pleców obrońcy Liswarty i całkowicie zmyliła Wojciecha Pietrzaka, który nie miał szans na skuteczną interwencję.

Chwilę później Liswarta mogła doprowadzić do wyrównania, lecz po kombinacyjnej akcji strzał z około 17 metra pod poprzeczkę Rafała Kasprzaka sparował na rzut rożny bramkarz przyjezdnych.

ZNICZ był za to konkretny w swoich poczynaniach i bez skrupułów wykorzystał swoja okazję. Po błędzie indywidualnym obrońcy LISWARTY zdobywając drugą bramkę.

Gospodarze chcieli zdobyć choćby bramkę kontaktową, ale perfekcyjnie w swojej bramce spisywał się golkiper przyjezdnych, kiedy to najpierw instynktownie wybronił strzał Rafała Kasprzaka z 7 metrów, a następnie powstrzymał Grzegorza Nogę w sytuacji oko w oko.

LISWARTA żałowała tych okazji, gdyż wiadomo, że w meczu z takim przeciwnikiem jak ZNICZ o każdą kolejną okazję jest bardzo trudno, jednak na druga połowę wyszła z wiarą, że można jeszcze napsuć krwi liderowi.

Od początku drugich 45 minut to krzepiczanie przejęli inicjatywę, utrzymywali się dłużej przy piłce, ZNICZ był cofnięty na swoją połowę, ale LISWARTA miała problem ze stwarzaniem groźnych podbramkowych okazji. Niebezpieczny strzał sprzed pola karnego oddał Jakub Krakowiak, ale i tym razem bramkarz przyjezdnych sparował piłkę.

Goście przeprowadzili zabójczą kontrę, kiedy to po odbiorze piłki w środku boiska i prostopadłym zagraniu napastnik ZNICZA minął bramkarza i skierował futbolówkę do pustej bramki.

W końcowej fazie meczu jeszcze raz bramkarz faworyta zademonstrował swój kunszt, kiedy to po prostopadłym podaniu Grzegorza Nogi w sytuacji jeden na jednego próbował honorowe trafienie zapisać na swoje konto Mateusz Mońka, ale pierwszy strzał, jak i dobitka zatrzymała się na ostoi ZNICZA.

Mecz mimo wyniku sugerującego jednostronne widowisko taki nie był. Goście wygrali zasłużenie, wykazując się wzorową skutecznością, a ich gra była bardziej dojrzała i poukładana, ale LISWARTA stworzyła sobie kilka bardzo dobrych okazji i szkoda, że choć jedna nie zakończyła się powodzeniem. Krzepiczanie pokazali charakter i zaangażowanie do ostatniej minuty i wydaje się, że postawili ciężkie warunki liderowi, dzięki temu spotkanie było pełne emocji do ostatniego gwizdka. Niestety to spotkanie zakończyło serię domowych zwycięstw LISWARTY, ale miejmy nadzieję, że miejscowi kibice jeszcze przed zimową przerwą będą mogli się cieszyć z powrotu na zwycięską ścieżkę krzepiczan.

LISWARTA Krzepice 0:3 ZNICZ Kłobuck

Skład LISWARTY:

Wojciech Pietrzak – Łukasz Kilan, Kacper Nagłowski, Łukasz Kajkowski, Karol Hernacki (Paweł Buła) – Krzysztof Korzekwa, Miłosz Szczepański (Jakub Krakowiak), Mateusz Spaczyński, Jakub Mikołajczyk (Mateusz Mońka) – Rafał Kasprzak, Grzegorz Noga

W składzie również: Tomasz Wojtal

Trener: Stanisław Szczęsny

Kierownik drużyny: Paweł Majchrzak

24.10.2017 Lider z Kłobucka zawita w Krzepicach!!!

Przed nami już XI kolejka częstochowskiej A klasy, a w grupie I spotkanie na szczycie odbędzie się w Krzepicach, gdzie w najbliższą sobotę zawita bezapelacyjny, bezkompromisowy, bezbłędny lider ZNICZ Kłobuck!

Drużyna z Kłobucka po roszadach w składzie przed aktualnym sezonem realizuje w 100% założenia i jest na autostradzie, a w zasadzie można powiedzieć, że już powoli zaczyna witać się z „okręgówką”, bo chyba mało kto wierzy, że ta sztuka ZNICZOWI się nie uda.

Drużyna z Kłobucka ma niesamowite liczby, nie oddał rywalom żadnego punktu, zdobyła 71 bramek co daje średnią ponad 7 na mecz (!), a straciła w X kolejkach zaledwie 3…

22.10.2019 Ważne zwycięstwo!!!

Ciężką przeprawę miała LISWARTA Krzepice we Wręczycy, ale wróciła z tarczą!

Od pierwszych minut gospodarze grali bardzo twardo w każdej strefie boiska, nie pozwalali krzepiczanom spokojnie wyprowadzić piłkę.

LISWARTA stworzyła kilka zaczepnych sytuacji, ale brakło jej precyzji w wykończeniu, natomiast gospodarze nie potrafili zagrozić bramce Wojciecha Pietrzaka.

Wreszcie z bocznej strefy boiska rzut wolny wykonywał Jakub Mikołajczyk, a z jego dośrodkowania wyszedł doskonały strzał, a piłka wpadła bramkarzowi „za kołnierz” i LISWARTA wyszła na prowadzenie, zdobywając tym samym swojego premierowego gola w pierwszej drużynie LISWARTY!

18.10.2017 Ważne starcie we Wręczycy!!!

Przed LISWARTĄ wyjazd na trudny teren, do drużyny, która znajduje się w ścisłej czołówce i (nie licząc „nietykalnego” Znicza Kłobuck) ma realną szansę oraz chrapkę na drugą lokatę i walkę o awans w barażach, czyli Sokoła Wręczyca Wielka.

Sokół dotychczas rozegrał jedno spotkanie mniej, a mimo tego ma w dorobku 16 punktów, gdyby wygrał zaległy mecz dzieliłby drugie miejsce z Okszą Łobodno.

Drużyna z Wręczycy, póki co lepiej prezentuje się o dziwo w meczach wyjazdowych, gdzie odniosła 4 zwycięstwa, a tylko raz schodziła z boiska pokonana. W meczach domowych na swoim koncie Sokół zapisał równo po jednym zwycięstwie, remisie i porażce.