18.09.2017 Druga wyjazdowa porażka!

LISWARTA Krzepice nie będzie przyjemnie wracać wspomnieniami do wizyty w Libidzy. W meczu z Błękitnymi krzepiczanie musieli uznać wyższość gospodarzy i wrócili do domu bez punktów.

Początek spotkania nie wskazywał problemów gości. LISWARTA była dominującą stroną, ale ciężko było jej się przedrzeć pod bramkę szczelnie grających w defensywie gospodarzy.

Pierwsze kłopoty LISWARTY miały miejsce około 15 minuty, kiedy występujący w bramce Karol Hernacki z kontuzją opuścił boisko. Kontuzja ta zmusiła do roszad w ustawieniu trenera Stanisława Szczęsnego, a w bramce zawitał grający do tej pory na prawej stronie defensywy Paweł Buła.

Krzepiczanie oddali kilka groźnych strzałów z dystansu, ale po próbie Mateuszów Spaczyńskiego i Mońki dobrym refleksem wykazał się bramkarz gospodarzy.

Miejscowi próbowali kontratakować i takie próby po podobnych akcjach jeszcze przed przerwą przyniosły im dwa trafienia. Z prawej strony defensorom krzepiczan urwał się zawodnik Błękitnych, dośrodkował w pole karne i po zamieszaniu w polu karnym gospodarze umieścili futbolówkę w bramce gości.

Krzepiczanie po przerwie liczyli na odwrócenie wyniku. Już na początku drugiej odsłony gry dwójkową akcję przeprowadzili Mateusz Spaczyński z Rafałem Kasprzakiem, którzy wymienili ze sobą podania w środku boiska, po czym ten pierwszy zagrał piłkę prostopadłą ponad obrońcami, a Rafał minął bramkarza i posłał piłkę do pustej bramki.

Wydawało się, że LISWARTA złapie drugi oddech i ruszy mocniej do przodu. Fragmentami rzeczywiście tak było i Krzepiczanie potrafili zepchnąć gospodarzy do głębokiej defensywy, ale z zatrudnieniem bramkarza Błękitnych był problem.

Bardzo kontrowersyjna była jednak sytuacja, w której interweniujący wślizgiem we własnym polu karnym zawodnik Błękitnych zatrzymał piłkę ręką, ale gwizdek sędziego w tej sytuacji milczał…

Goście mieli więcej miejsca z przodu i groźnie kontratakowali coraz bardziej odkrytą drużynę przyjezdnych co ponownie przyniosło efekt.

Po rzucie rożnym LISWARTY obrońcy z Libidzy wybili piłkę daleko prze siebie, gdzie najszybciej dopadł do niej napastnik gospodarzy, a próbujący ratować sytuację Kacper Nagłowski zahaczył wychodzącego na czystą pozycję zawodnika za co został arbiter pokazał czerwoną kartkę winowajcy i podyktował rzut wolny, który kapitalnym strzałem ponad murem na bramkę zamienił jeden z zawodników miejscowych.

LISWARTA mimo osłabienia próbowała jeszcze odwrócić losy spotkania, ale potrafiła zdobyć tylko bramkę kontaktową, kiedy to po rzucie rożnym i zamieszaniu w polu karnym sędzia dopatrzył się faulu na Tomaszu Wojtali, choć tak szczerze to chyba chciał się zrewanżować za sytuację przy wyniku 2:1 i nie odgwizdanym zagraniu ręką, gdyż akurat w tej akcji jego decyzja wydawała się być błędna, i wskazał na wapno. Pewnym wykonawcą rzutu karnego okazał się Mateusz Spaczyński, ale LISWARCIE zabrakło czasu, aby spróbować jeszcze raz zaskoczyć gospodarzy i to właśnie oni zgarnęli komplet punktów.

Mecz był twardy, zawzięty, ale to Błękitni byli tego dnia zdecydowanie bardziej konkretni w swoich poczynaniach i dzięki zwycięstwu umocnili się w czubie tabeli, a LISWARCIE nie pozostało nic innego jak tylko podnieść się szybko po porażce i szukać punktów w kolejnym spotkaniu, gdzie ich rywalem będzie kolejna drużyna z czuba tabeli GROM Cykarzew.

BŁĘKITNI LIBIDZA 3:2 LISWARTA KRZEPICE

Skład LISWARTY:

Karol Hernacki (Mateusz Gazda) – Paweł Buła, Kacper Nagłowski, Łukasz Kajkowski, Jakub Mikołajczyk – Jakub Krakowiak, Miłosz Szczepański, Mateusz Spaczyński Tobiasz Kierat, Mateusz Mońka (Tomasz Wojtal), Rafał Kasprzak

Trener: Stanisław Szczęsny

Kierownik drużyny: Paweł Majchrzak