10.10.2017 Długo wyczekiwane wyjazdowe zwycięstwo!

W ostatniej kolejce częstochowskiej A klasy Liswarta Krzepice udała się na spotkanie z Maratonem do Waleńczowa. Już przed pierwszym gwizdkiem sędziego trener Szczęsny miał twardy orzech do zgryzienia, gdyż w piątek boisko przed zakończeniem treningu opuścił Grzegorz Noga, a jego uraz okazał się na tyle poważny, że jeden z czołowych zawodników krzepiczan nie mógł pomóc drużynie w zmaganiach z beniaminkiem. Zabrakło również z powodów osobistych Jakuba Mikołajczyka, który do tej pory wszystkie spotkania rozpoczynał od pierwszej minuty i na swoim koncie zapisał już kilka asyst. Miłosz Szczepański, narzeka na bóle mięśniowe i także nie był w pełni sił. „Strat” w ludziach jest oczywiście więcej i aktualnie kadra krzepiczan jest mocno ograniczona.

5.10.2017 Przełamać złą passę!

W najbliższym spotkaniu w grupie I częstochowskiej A klasy LISARTA Krzepice uda do Waleńczowa na spotkanie z MARATONEM. LISWARCIE nie pozostaje nic innego niż zainkasowanie kompletu punktów, ale nie liczmy na to, że miejscowi oddają je bez walki…

MAATON jest beniaminkiem w obecnych rozgrywkach i aktualnie nie dopisał do swojego konta żadnego punktu. Na drużynie nie ciąży żadna presja więc szczególnie na swoim terenie może grać bez kompleksów. Obie ekipy spotkały się już w tym sezonie, w ramach rozgrywek o Puchar Polski, a górą z tej potyczki wyszła LISWARTA, dlatego gospodarze będą podwójnie zmotywowani, aby zrewanżować się przyjezdnym.

4.10.2017 Kolejna wyjazdowa porażka.

Po zaciętym spotkaniu spadkowiczów w Miedźnie LISWARTA Krzepice musiała uznać wyższość rywala i poniosła trzecią z rzędu porażkę na obcym terenie…

Tak pierwszą jak i drugą połowę krzepiczanie przegrali po 1:0. Gospodarze wykazali się dużym zaangażowaniem, a przede wszystkim wykorzystali nadarzające się okazję pod bramką Wojciecha Pietrzaka.

LISWARTA szczególnie po przerwie miała dobry okres gry, kiedy zdominowała rywala, jednak jej trudy ostatecznie spełzły na niczym do czego znacznie przyczynił się arbiter spotkania, kiedy to dopatrzył się spalonego przy golu Mateusza Mońki, który skierował piłkę do bramki po dalekim wrzucie w pole karne… z autu!!! Sytuacja ta była o tyle dziwna, że w pierwszej chwili sędzia główny wskazał na rzut pośredni, następnie ocenił, że bramka padła według reguł gry, po czym po konsultacji z asystentem odgwizdał pozycję spaloną… Widać rozjemcy mogą wszystko!

27.08.2017 Spotkanie spadkowiczów…

Kolejna seria spotkań w częstochowskiej klasie A zbliża się nieubłaganie. Tym razem LISWARTA Krzepice uda się do Miedźna na spotkanie z… GROMEM!

Początek rozgrywek nie był udany dla drużyny z Miedźna, ale im rozgrywki nabierają coraz większego tempa GROM prezentuje się coraz korzystniej.

Do tej pory drużyna z Miedźna zgromadziła na swoim koncie 6 punktów, ale wszystkie w ostatnich trzech kolejkach zwyciężając u siebie z LIBIDZĄ, a w ostatniej kolejce pokonał na wyjeździe MAWARTON Waleńczów.

Na pewno ambicją spadkowicza nie jest walka o byt w A klasie, a cele przed sezonem były zdecydowanie wyższe, dlatego w każdym kolejnym spotkaniu drużyna z Miedźna zrobi wszystko, aby powiększyć swój dorobek punktowy.

Krzepiczanie po wysokim zwycięstwie u siebie wybierają się na mecz z kolejnym GROMEM. Nie należy się jednak spodziewać łatwej przeprawy w Miedźnie. Obie drużyny miały okazje spotkać się ze sobą w „okręgówce” i choć częściej to LISWATRA w tych spotkaniach była górą były to mecze, w których zwyciężała drużyna bardzie zdeterminowana i nieustępliwa w swoich poczynaniach.

Liczymy na to, że krzepiczanie powiększą korzystny bilans z meczów w Miedźnie i dopiszą kolejne cenne oczka do ligowej tabeli. 

Początek spotkania zaplanowany jest na godzinę 16:00!!! 

26.09.2017 LISWARTA wygrywa dla naszego kibica i kolegi Błażeja.

W ostatniej kolejce częstochowskiej klasy A grupy I to właśnie w Krzepicach miał być rozgrywany mecz na szczycie, a to dlatego, że spotkały się dwie drużyny z górnej części tabeli LISWARTA Krzepice podejmowała drugi w tabeli GROM Cykarzew.

W ponure i deszczowe sobotnie przedpołudnie po pierwszym gwizdku sędziego zanim kibice zdążyli się rozsiąść na trybunach wynik spotkania po prostopadłym podaniu od Miłosza Szczepańskiego około 30 sekundy spotkania otworzył Rafał Kasprzak.

Niewiele później wynik spotkania podwyższył po składnej akcji całej drużyny i dośrodkowaniu Kasprzaka, Grzegorz Noga.

Kolejne trafienie przed przerwą było dziełem Jakuba Krakowiak, który wykończył akcję Grzegorza Nogi strzałem z pola karnego w dalszy róg.

Wynik do przerwy ustalił Mateusz Spaczyński, który głową skierował piłkę do bramki po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Jakuba Mikołajczyka.

Po przerwie LISWARTA nie zwolniła tempa, a zdobyczą bramkową podzielili się napastnicy Krzepic, którzy po równo dopisali na swoje konta po dwa trafienia.

Najpierw chwilę po wznowieniu gry krzepiczanie za sprawą Rafała Kasprzaka zdobyła piątą bramkę tego dnia, następnie Grzegorz Noga dorzucił kolejne trafienie, a ostatecznie obaj zakończyli spotkanie zdobywając po hat tricku.

Wynik mógł być jeszcze wyższy, ale nie sposób wykorzystać wszystkie nadarzające się okazję, a jeszcze kilka LISWARTA stworzyła.

GROM w końcówce spotkania zdobył honorowego gola wykorzystując rzut karny, ale w całym spotkaniu nie mógł w jakiś szczególny sposób zagrozić gospodarzom.

Krzepiczanie pewnie inkasują komplet punktów i wrócili do czołówki, w której jest wielki ścisk i każde kolejne spotkanie będzie niezmiernie ważne, aby utrzymać się na podium.

Gratulujemy LISWARCIE, a GROMOWI życzymy powodzenia w kolejnych spotkaniach.

LISWARTA to zwycięstwo dedykuje naszemu wiernemu kibicowi i koledze BŁAŻEJOWI NODZE, którego ze smutkiem pożegnaliśmy w ostatnim czasie. SPOCZYWAJ W POKOJU.

LISWARTA Krzepice 8:1 GROM Cykarzew

Skład LISWARTY:

Karol Hernacki – Paweł Buła, Łukasz Kilani, Łukasz Kajkowski (Maciej Pilśniak), Zbigniew Nagłowski -– Jakub Krakowiak, Miłosz Szczepański, Mateusz Spaczyński, Jakub Mikołajczyk – Grzegorz Noga, Rafał Kasprzak

W składzie również: Tobiasz Kierat

Trener: Stanisław Szczęsny

Kierownik drużyny: Paweł Majchrzak

20.09.2017 Walka o powrót do czołówki…

Ciężkie zadanie czeka na LISWARTĘ w zbliżającym się spotkaniu, w którym krzepiczanie będą podejmować GROM Cykarzew.

Przyjezdni w bieżących rozgrywkach ponieśli tylko jedną porażkę i z dorobkiem 12 punktów dzielą drugą pozycję z Błękitnymi Libidza, a o trzy oczka wyprzedzają LISWARTĘ.

Jedynej porażki zawodnicy Gromu doznali z ekipą, która poskromiła LISWARTĘ w ostatniej kolejce, a mianowicie Błękitnymi Libidza. W V kolejce Grom pokonał coraz lepiej radzącego sobie w rozgrywkach imiennika z Miedźna 1:0.

Zwycięstwo w Krzepicach umocniłoby pozycję drużyny z Cykarzewa w czubie tabeli, a po takim początku rozgrywek Grom ma zapewne chrapkę na potwierdzenie swojej dyspozycji.

LISWARTA w ostatniej kolejce doznała drugiej porażki, a już w najbliższą sobotę będzie podejmowała kolejnego rywala z górnej części tabeli i, aby marzyć o włączeniu się w walkę o podium nie może sobie pozwolić na kolejną wpadkę.

W prawdzie na własnym terenie krzepiczanie odnieśli dwa zwycięstwa, ale ostatnio martwić może trochę dyspozycja w defensywie, ponieważ od meczu z Okszą LISWARTA traci sporo goli. Niestety z różnych powodów krzepicka defensywa nie może się ustabilizować i praktycznie w każdym spotkaniu trener Szczęsny musi rotować składem.

LISWARTA w każdym razie musi zrobić wszystko co w jej mocy, aby Krzepice były nadal niezdobyte, a co za tym idzie dalej liczyć się w walce o górną część tabeli.

Spotkanie zaplanowane jest na sobotę 23.09.2017 o godzinie 11:00! ZAPRASZAMY!!!

18.09.2017 Druga wyjazdowa porażka!

LISWARTA Krzepice nie będzie przyjemnie wracać wspomnieniami do wizyty w Libidzy. W meczu z Błękitnymi krzepiczanie musieli uznać wyższość gospodarzy i wrócili do domu bez punktów.

Początek spotkania nie wskazywał problemów gości. LISWARTA była dominującą stroną, ale ciężko było jej się przedrzeć pod bramkę szczelnie grających w defensywie gospodarzy.

Pierwsze kłopoty LISWARTY miały miejsce około 15 minuty, kiedy występujący w bramce Karol Hernacki z kontuzją opuścił boisko. Kontuzja ta zmusiła do roszad w ustawieniu trenera Stanisława Szczęsnego, a w bramce zawitał grający do tej pory na prawej stronie defensywy Paweł Buła.

Krzepiczanie oddali kilka groźnych strzałów z dystansu, ale po próbie Mateuszów Spaczyńskiego i Mońki dobrym refleksem wykazał się bramkarz gospodarzy.

Miejscowi próbowali kontratakować i takie próby po podobnych akcjach jeszcze przed przerwą przyniosły im dwa trafienia. Z prawej strony defensorom krzepiczan urwał się zawodnik Błękitnych, dośrodkował w pole karne i po zamieszaniu w polu karnym gospodarze umieścili futbolówkę w bramce gości.

Krzepiczanie po przerwie liczyli na odwrócenie wyniku. Już na początku drugiej odsłony gry dwójkową akcję przeprowadzili Mateusz Spaczyński z Rafałem Kasprzakiem, którzy wymienili ze sobą podania w środku boiska, po czym ten pierwszy zagrał piłkę prostopadłą ponad obrońcami, a Rafał minął bramkarza i posłał piłkę do pustej bramki.

Wydawało się, że LISWARTA złapie drugi oddech i ruszy mocniej do przodu. Fragmentami rzeczywiście tak było i Krzepiczanie potrafili zepchnąć gospodarzy do głębokiej defensywy, ale z zatrudnieniem bramkarza Błękitnych był problem.

Bardzo kontrowersyjna była jednak sytuacja, w której interweniujący wślizgiem we własnym polu karnym zawodnik Błękitnych zatrzymał piłkę ręką, ale gwizdek sędziego w tej sytuacji milczał…

Goście mieli więcej miejsca z przodu i groźnie kontratakowali coraz bardziej odkrytą drużynę przyjezdnych co ponownie przyniosło efekt.

Po rzucie rożnym LISWARTY obrońcy z Libidzy wybili piłkę daleko prze siebie, gdzie najszybciej dopadł do niej napastnik gospodarzy, a próbujący ratować sytuację Kacper Nagłowski zahaczył wychodzącego na czystą pozycję zawodnika za co został arbiter pokazał czerwoną kartkę winowajcy i podyktował rzut wolny, który kapitalnym strzałem ponad murem na bramkę zamienił jeden z zawodników miejscowych.

LISWARTA mimo osłabienia próbowała jeszcze odwrócić losy spotkania, ale potrafiła zdobyć tylko bramkę kontaktową, kiedy to po rzucie rożnym i zamieszaniu w polu karnym sędzia dopatrzył się faulu na Tomaszu Wojtali, choć tak szczerze to chyba chciał się zrewanżować za sytuację przy wyniku 2:1 i nie odgwizdanym zagraniu ręką, gdyż akurat w tej akcji jego decyzja wydawała się być błędna, i wskazał na wapno. Pewnym wykonawcą rzutu karnego okazał się Mateusz Spaczyński, ale LISWARCIE zabrakło czasu, aby spróbować jeszcze raz zaskoczyć gospodarzy i to właśnie oni zgarnęli komplet punktów.

Mecz był twardy, zawzięty, ale to Błękitni byli tego dnia zdecydowanie bardziej konkretni w swoich poczynaniach i dzięki zwycięstwu umocnili się w czubie tabeli, a LISWARCIE nie pozostało nic innego jak tylko podnieść się szybko po porażce i szukać punktów w kolejnym spotkaniu, gdzie ich rywalem będzie kolejna drużyna z czuba tabeli GROM Cykarzew.

BŁĘKITNI LIBIDZA 3:2 LISWARTA KRZEPICE

Skład LISWARTY:

Karol Hernacki (Mateusz Gazda) – Paweł Buła, Kacper Nagłowski, Łukasz Kajkowski, Jakub Mikołajczyk – Jakub Krakowiak, Miłosz Szczepański, Mateusz Spaczyński Tobiasz Kierat, Mateusz Mońka (Tomasz Wojtal), Rafał Kasprzak

Trener: Stanisław Szczęsny

Kierownik drużyny: Paweł Majchrzak