24.06.2017 Pożegnanie z "okręgówką".

Przed nami już ostatni mecz bieżącego sezonu. Do Krzepic zawita MLKS Woźniki. 
 
Mecz ten dla obu drużyn jest tylko spotkaniem o honor, ale zapewne obie ekipy mimo, że po sezonie czeka je inna przyszłość chciałyby zakończyć rozgrywki zwycięstwem!
 
Początek spotkania na stadionie w Krzepicach zaplanowany jest 24.06.2017 na godzinę 18:00. Serdecznie zapraszamy!!!

24.06.2017 Ambitna Liswarta...

Wyjazd do Częstochowy Liswarta Krzepice nie może zaliczyć do udanych, ale mimo ciężkiej sytuacji kadrowej wyszła z twarzą, z meczu z liderem naszej grupy Pogonią Kuźnica Marianowa. 
Od początku spotkania przewagę optyczną posiadali gospodarze, ale ciężko było im stworzyć groźną okazję przy dobrej, twardej grze w obronie przyjezdnych. 
Liswarta szukała swojej szansy w kontratakach i strzałach z dystansu, ale też nie nie zagrozili bramce miejscowych. W pierwszych 45 minutach kibice obejrzęli jedną bramkę, kiedy to po składnej akcji gola z strzałem z pola karnego zdoibył zawodnik gospodarzy. 
Trzeba wspomnieć, że obrońca gospodarzy powinien wcześniej obejrzeć "czerwo" za brutalny faul na Mateuszu Mońce. 
Po przerwie Płomień dorzucił kolejne dwa trafienia i ostatecznie Liswarta poległa 3:0. 
Zwycięstwo gospodarzy nie podlegało dyskusji, ale Liswarta zaprezentowała się ambitnie i zasłużyła na słowa uznania. 
PŁOMIEŃ Kużnica Marianowa 3:0 LISWARTA Krzepice
Skład Liswarty: Karol Hernacki - Zbigniew Nagłowski, Zbigniew Rudlicki, Mateusz Gazda, Dominik Wawrzyniak - Adrian Mikołajczyk, Grzegorz Pietrzak, Mateusz Spaczński, Krzysztof Korzekwa - Tomasz Wojtal, Mateusz Mońka 
Trener: Stanisław Szczęsny 

16.06.2017 WIELKIE DZIEKI ZA WSPARCIE BŁAŻEJA!!!

Wczoraj LISWARTA Krzepice zmierzyła się u siebie z WARTĄ Kamieńskie Młyny i mecz ten zadedykowała BŁAŻEJOWI NODZE. Na boisku wynik jednak nie był korzystny, ale na 5 z plusem zaprezentowali się kibice, którzy bardzo licznie wstawili się na stadionie w KRZEPICACH!

Zarząd Klubu wraz z zawodnikami LISWARTY pragnie wszystkim PAŃSTWU i każdemu z osobna bardzo serdecznie podziękować za dar serca i wsparcie dla BŁAŻEJA.

Do naszej akcji włączyli się również zawodnicy i kibice gości, za co WIELKIE DZIĘKI!!!

Razem pokazaliśmy, że nie zapominamy, jesteśmy z BŁAŻEJEM i trzymamy za niego kciuki w dalszej walce o powrót do zdrowia.

BŁAŻEJ trzymaj się, walcz i pamiętaj, że nie jesteś sam!!!

16.06.2017 Bolesna porażka.

Niestety Liswarta Krzepice nie przerwała serii spotkań bez zwycięstwa, mało tego musiała uznać wyższość na własnym boisku przyjezdnych z Kamieńskich Młynów…

Od pierwszej minuty spotkania to goście wykazywali się większą aktywnością, krzepiczanie popełniali niewymuszone błędy i mieli problem z płynnym wyprowadzeniem piłki, choć to właśnie oni stworzyli pierwszą groźną okazję. Lewą stroną boiska do linii końcowej szarżował Grzegorz Noga, wycofał piłkę do wbiegającego Krzysztofa Korzekwy, ale jego strzał w ostatniej chwili zablokowali obrońcy.

Chwilę później goście po rzucie rożnym i strzale głową objęli prowadzenie.

Liswarta chciała odpowiedzieć, ale strzał z rzutu wolnego Mateusza Spaczyńskiego trafił w mur, a Krzysztof Korzekwa po prostopadłym podaniu Grzeli, został powstrzymany przez bramkarza.

Gra w pierwszej części nie kleiła się miejscowym, goście natomiast próbowali szybkimi kontratakami podwyższyć wynik spotkania, jednak obrońcy Liswarty byli na posterunku.

Po zmianie stron Liswarta zaczęła aktywniej. Próbowała zaskoczyć Wartę w różnoraki sposób, to po dośrodkowaniu, to strzałami z dystansu, czy po stałym fragmencie gry Łukasz Kajkowski był blisko doprowadzenia do wyrównania…

Najgroźniejszą sytuację w tej części meczu stworzył Grzegorz Noga, który w swoim stylu minął obrońców i w sytuacji sam na sam trafił tylko w słupek, akcję jeszcze próbował wykończyć Mateusz Spaczyński, jednak przeniósł piłkę ponad poprzeczką.

Goście zagęścili szyki obronne i w kontrataku szukali swoich szans, byli w tym groźni i kilkukrotnie występujący w bramce Karol Hernacki musiał stanąć na wysokości zadania.

Niestety próby Warty przyniosły efekt. Po składnej akcji zawodnik gości w sytuacji sam na sam nie dał szans Karolowi Hernackiemu i podwyższył wynik spotkania.

Trener Szczęsny próbował zmian, desygnując do gry Macieja Pilśniaka, Dominika Wawrzyniaka, Tobiasza Kierata i Tomasza Wojtalę, ale te roszady niestety tylko w połowi przyniosły efekt, gdyż krzepiczanie zdobyli bramkę honorową.

Na strzał zza pola karnego zdecydował się Grzegorz Noga i piłka przy słupku zatrzepotała w siatce.

Przez ostatnie 10 minut gospodarze robili wszystko, co w ich mocy, aby wyrwać choćby punkt, a najbliżej tego był Mateusz Spaczyński, po którego strzale z rzutu wolnego piłka o centymetry minęła bramkę.

Warta zgarnęła bardzo ważne punkty i chyba może czuć się spokojna o ligowy byt, natomiast Liswarcie pozostała już gra o honor w ostatnich dwóch kolejkach i godne pożegnanie się z „okręgówką”.

Kolejny mecz LISWARTA rozegra już jutro tj. 17.06.2017 o godzinie 17:00 na boisku Płomienia Kuźnicy Marianowa.

LISWARTA Krzepice 1:2 WARTA Kamieńskie Młyny

Skład Liswarty:

Karol Hernacki – Paweł Buła, Zbigniew Rudlicki, Łukasz Kajkowski (Dominik Wawrzyniak), Łukasz Kilan – Tomasz Mikołajczyk (Maciej Pilśniak), Kacper Nagłowski, Mateusz Spaczyński, Krzysztof Korzekwa (Tobiasz Kierat) – Mateusz Mońka (Tomasz Wojtal), Grzegorz Noga

W składzie również: Marcin Podgórski, Grzegorz Pietrzak

Trener: Stanisław Szczęsny

Kierownik drużyny: Paweł Majchrzak.

12.06.2017 Gramy dla BŁAŻEJA!!!

Kolejna kolejka częstochowskiej „okręgówki” już w najbliższy czwartek.

W Święto Bożego Ciała tj. 15.06.2017 o godzinie 17:00, LISWARTA Krzepice zmierzy się na własnym terenie z Wartą Kamieńskie Młyny.

W pierwszym meczu Warta pokonała krzepiczan rzutem na taśmę 3:2, zdobywając dwie bramki w doliczonym czasie gry.

Oprócz walki o punkty mecz ten nabiera jeszcze większej wartości z innego powodu.

12.06.2017 Pierwszy punkt Liswarty w rundzie finałowej!

W ostatniej kolejce LISWARTA Krzepcie udała się do Starczy z nadziejami na pierwsze punkty z w rundzie finałowej.

Od pierwszych minut krzepiczanie mimo braków kadrowych prezentowali się poprawnie, jednak to miejscowi pierwsi mieli swoje okazję, po rzutach wolnych z okolic 18 metra, ale w ich strzałach brakowało precyzji.

Przyjezdni próbowali składnymi akcjami zagrozić bramce przeciwnika. Aktywny jak zawsze w ataku był Rafał Kasprzak. I to właśnie on dochodził do groźnych okazji. Pierwszą próbę podjął po podaniu w pole karne, jednak niedokładnie przyjął piłkę i bramkarz Czarnych wyjaśnił sytuację. Kolejną szansę Rafii miał po dośrodkowaniu w pole karne Mateusza Mońki, ale strzał głową okazał się zbyt łatwy dla golkipera miejscowych. Do trzech razy sztuka jak mówi przysłowie i tak też było i tym razem. Prostopadłym podaniem Kacper Nagłowski obsłużył napastnika Krzepic, który w sytuacji sam na sam, spokojnym uderzeniem przelobował ostoję gospodarzy i piłka zatrzepotała w siatce.

Czarni przejęli inicjatywę, ale tylko optycznie, a jedyne próby, które podejmowali to długie podania w pole karne, z którymi dobrze radziła sobie krzepicka obrona.

W bramce gospodarzy dobrze prezentował się golkiper, który po składnej, dwójkowej akcji Mateusza Mońki i Rafała Kasprzaka popisał się doskonałą interwencją parując strzał tego pierwszego na rzut rożny. Kolejny raz „jedynka” ze Starczy popisała się swoimi umiejętnościami zbijając na poprzeczkę strzał z rzutu wolnego Mateusza Spaczyńskiego.

Na przerwę to Liswarta schodziła z prowadzeniem, więc można było stwierdzić, że miejscowi zagrają bardziej ofensywnie.

Gospodarze od początku drugiej połowy chcieli zepchnąć krzepiczan do obrony, szybko doprowadzić do wyrównania i niestety ta sztuka im się udała… płaskie dośrodkowanie, wzdłuż pola bramkowego próbował wybić obrońca przyjezdnych, jednak nie zauważył za swoimi plecami zawodnika gospodarzy, który w ofiary sposób przejął piłkę, a później umieścił ją w siatce.

Chwilę po stracie bramki Liswarta ponownie powinna objąć prowadzenie. Po składnej akcji i podaniu na 5 metr Łukasza Kilana swoją szansę miał Kacper Nagłowski, ale jego próba zatrzymała się na rękawicach bramkarza.

Z czasem coraz więcej zagrożenia stwarzali gospodarze, ich najgroźniejszy strzały zatrzymał się na słupku, a w kolejnej okazji Liswartę w sytuacji jeden na jednego uratował występujący w bramce Karol Hernacki. Liswarta swoich szans poszukiwała w kontratakach i kilka z nich zapowiadało się interesująco, jednak brakowało spokoju i precyzji w decydujących momentach.

Ostatnie słowo mogło jednak należeć do gości. Na sekundy przed końcem spotkania strzał z rzutu wolnego Spaczyńskiego sparował przed siebie bramkarz, na piłkę dobrze nabiegał Mateusz Mońka, który mógł skończyć dzieło, ale piłka przed przyjęciem „Moni” tak niefortunnie skozłowała, że zmieniając kierunek trafiła go w rękę i szansa na 3 punkty uciekła.

Dodajmy jeszcze, że obie drużyny kończyły mecz w 10 osobowym składzie. Najpierw boisko opuścił zawodnik gospodarzy, za niesportowe zachowanie względem sędziów, a chwile późnij sędzia chyba chciał wyrównać siły i „czerwo” pokazał Rafałowi, choć ten przy wślizgu trafił czysto w piłkę, ale arbiter uznał to za niebezpieczne zagranie i pokazał mu od razu czerwoną kartkę (!!!) fatalna decyzja!!!

Liswarta tym samym zdobyła pierwsze punkty w rundzie finałowej i choć niewiele to zmienia w ligowej tabeli, to nastroje w drużynie lekko się poprawiły.

CZARNI Starcza 1:1 LISWARTA Krzepice

Skład Liswarty:

Karol Hernacki – Paweł Buła, Łukasz Kajkowski, Zbigniew Rudlicki, Dominik Wawrzyniak – Mateusz Mońka, Kacper Nagłowski, Mateusz Spaczyński, Łukasz Kilan – Rafał Kasprzak, Tomasz Wojtal

W składzie również: Grzegorz Pietrzak, Marcin Podgórski

Trener: Stanisław Szczęsny

8.06.2017 Przerwać czarną serię…

Już tylko cztery spotkania pozostały do rozegrania w rundzie finałowej częstochowskiej „okręgówki”. Liswarta uda się w najbliższą sobotę do Starczy.

Obie drużyny nie mają przed sobą tajemnic, gdyż w ostatniej kolejce spotkali się w Krzepicach, gdzie górą byli przyjezdni.

Czarni zwycięstwem na terenie Liswarty prawdopodobnie zapewnili sobie utrzymanie w lidze, a w najgorszym wypadku walkę w barażach (o ile do nich dojdzie).